Wakacyjna praca
Gdy zaczęły się wakacje postanowiłam rozglądnąć się za pracą. W końcu większość studentów w Polsce dorabia sobie w wakacje. Mieszkam jednak w małym mieście i stabilną możliwość zatrudnienia oferuje tutaj jedynie ogromny sklep meblowy. Pracowałam w nim cały poprzedni sezon wakacyjny i szczerze powiedziawszy nie chciałabym tego powtarzać. Mimo iż atmosfera i praca są naprawdę w porządku ja chciałabym się w jakiś sposób rozwinąć. W dzisiejszych czasach nie liczy się już tylko świadectwo ukończenia renomowanej uczelni. Trzeba mieć różnorodne doświadczenie aby potencjalny pracodawca w ogóle spojrzał w nasze cv. Postanowiłam pojechać do hotelu oddalonego od mojej miejscowości o 30 kilometrów i spytać o możliwość zatrudnienia. Już w recepcji to miejsce zrobiło na mnie niesamowite wrażenie. Ekskluzywne lady hotelowe lśniły czystością. W tym miejscu wyczuwało się prestiż. Udało mi się porozmawiać z osobą odpowiedzialną za rekrutowanie pracowników i po krótkiej rozmowie zostawiłam swój numer telefonu. Gdy po paru dniach traciłam już nadzieję, że ktoś do mnie zadzwoni mój telefon zawibrował i ku własnemu zdziwieniu dostałam pracę! Miałam zacząć za kilka dni od gruntownego szkolenia dotyczącego obsługi gości hotelowych. Bardzo się ucieszyłam z takiego obrotu spraw. Póki co wygrzewam się moim ogrodzie i ustawiam w nim kupione przez mamę nowoczesne ławki ale już niedługo zaczynam pracę w renomowanym hotelu. Kto wie może zostanę tam także po wakacjach.

