Prawo jazdy Poznań i niebezpieczni kierowcy.
Czy obcokrajowcy przyjeżdżają do naszego pięknego kraju nad Wisłą tylko po to, aby zainwestować tutaj w nieruchomości, zwiedzić Polskę, dotknąć tego, czego dotykali ich dziadkowie, na własne oczy zobaczyć Poznań, Kraków, Wrocław, Oświęcim, Gdańsk? Nie. Nie tylko po to. Polskę szturmują Niemcy, którym niewygodnie jest zdawać u siebie na prawo jazdy i wolą to uczynić w Polsce. Czemu? U nas jest po prostu taniej i łatwiej. Niemiec przemierzy setki kilometrów aby dojechać do Polski i zdać na egzamin, ponieważ zaoszczędzić może nawet 1.000 Euro. No a przy okazji zwiedzi nasz piękny bądź co bądź kraj. Skąd obcokrajowcy dowiadują się, że nie ma ograniczeń w dopuszczaniu ich do zdania egzaminu na prawo jazdy Poznań? Z Internetu. To na chwilę obecną chyba najobszerniejsze i najbardziej aktywne, szybko zmieniające aktualne dane (pogoda, informacje, nowinki, zdarzenia, zmiany) źródło.
Kto głównie przyjeżdża do nas? Niemcy. Głównie Niemcy i głównie… alkoholicy. Proszę mnie źle nie zrozumieć, zdaję sobie sprawę, że to choroba, ale jeśli kogoś boli ząb i nie idzie do dentysty albo ma gorączkę i nie idzie do internisty to nie jest on najmądrzejszy. I tak jakbyśmy mieli za mało alkoholików na naszych polskich drogach zjeżdżają oni zza naszej zachodniej granicy, ponieważ u siebie zostali przyłapani na jeździe po pijaku a ponowne zdanie egzaminu wiąże się z określonymi testami, które alkoholikowi trudno jest przejść, jeśli ma rzeczywisty problem. U nas przepisy nie są aż tak zaostrzone. O wiele łatwiej je przejść. Niemcy z tego korzystają.
Szkoły jazdy w Poznaniu odnotowują napływ zachodnich sąsiadów a co się dzieje z Polakami? Ci dla równego rachunku jeżdżą do… Lwowa
I to bynajmniej nie dlatego, że u nas nie ma już miejsc w szkołach jazdy itd. Są pomimo napływu obcokrajowców. Po prostu część Polaków zmęczona jest, że za drobne błędy musi płacić ponownym przystąpieniem do egzaminu i jedzie tam, gdzie co prawda jest drożej, ale za to zdaje się za pierwszym razem.
Pozostaje się bać, co będzie dalej. Niedouczeni i niebezpieczni tym samym kierowcy polscy, który dostali prawo jazdy na Ukrainie i wracają (posiadacz ukraińskiego prawa jazdy zgłasza się do urzędu komunikacji i składa wniosek o wymianę zagranicznego dokumentu na polski i za niewielką opłatą po miesiącu otrzymuje polskie prawo jazdy) albo Niemcy, którzy nie chcą zerwać z nałogiem za kółkami aut…

